Neuropatie


Porażenie nerwów jest jednym z najczęstszych powikłań cukrzycowych. Precyzyjne testy wykazują je u 90% chorych, a dokuczliwe objawy ma kilkadziesiąt procent. Symptomy to drętwienie i mrowienie stóp oraz dłoni, skurcze mięśni, zaburzenia równowagi, erekcji, utrata kontroli nad pęcherzem, rozwolnienia czy fascykulacje - charakterystyczne "skaczące" mięśnie.

Nikt na dobrą sprawę nie wie, co jest tego przyczyną - ale najprawdopodobniej będzie to zanik drobnych naczyń krwionośnych, zasilających komórki nerwowe. Zaczynają się one dosłownie dusić z braku tlenu i pokarmu, stopniowo coraz słabiej pełniąc swoje funkcje.

Istnieje kilka sposobów radzenia sobie z tym problemem. Pierwszy, oczywisty, to rozszerzenie naczynek krwionośnych. Bardzo skutecznie robi to popularny miłorząb japoński - do dostania w każdej aptece. Warto jednak zwrócić uwagę na poprawne dawkowanie, około 150 mg ginkoflawonoglikozydów dziennie - jest to z reguły więcej, niż zaleca producent, ale taka ilość pomagała w próbach klinicznych. Ilość substancji aktywnej można odczytać z ulotki. Nie ma niestety badań na ludziach, ale wstępne badania na zwierzętach przyniosły bardzo dobre rezultaty. Dodatkowo miłorząb bardzo ładnie poprawiał stan zdrowia nerek osób z cukrzycą.

Jednym z najpopularniejszych suplementów jest kwas alfa liponowy. Niestety, aby w pełni zadziałał, wymagane są duże dawki podawane dożylnie. Tabletki mogą okazać się stratą pieniędzy. Gdyby ktoś chciał je wypróbować - należy celować w dawki 500 mg, takie w badaniach przynosiły rezultaty, gdy stosowało się preparaty doustne.

Dość drogi, ale niezwykle skuteczny - i bardzo ważny z wielu innych powodów - jest kwas gamma linolenowy. Prawdopodobnie jego brak jest jedną z przyczyn powstawania neuropatii cukrzycowych - w czasie tej choroby organizm nie jest w stanie go wytwarzać. W normalnych warunkach jest on produkowany z kwasu linolowego, czyli popularnego "omega 6". W ciężkich stanach chorobowych, w tym w cukrzycy ta produkcja jest wstrzymana, co prowadzi do wielu niekorzystnych zmian w całym organizmie. Suplementacja zarówno cofa uszkodzenia nerwów, jak i zmniejsza ryzyko innych powikłań wynikających z pogłębiających się niedoborów. Kwas gamma linolenowy jest obecny w oleju z wiesiołka bądź ogórecznika - polecam wiesiołkowy z uwagi na dużo lepszy smak, powinno się go pić 10 do 20 ml dziennie.

Link do badania, w którym 360 mg tego kwasu zażywane przez pół roku pomogło w polineuropatii cukrzycowej - przy czym trzeba pamiętać, że w oleju stanowi on tylko część składu, niecałe 10% w oleju z wiesiołka, niecałe 20% w ogórecznikowym:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2159860